Październik miesiącem oszczędności ??

Październik miesiącem oszczędności ??

Przypomniałam sobie ostatnio, że jak byłam mała czyli we wczesnej podstawówce, w klasach I-III obowiązywała u nas w szkole książeczka SKO – Szkolnej Kasy Oszczędności, którą dzieciaki zasilały co tydzień drobnymi kwotami z kieszonkowego. Pod koniec roku szkolnego należało dokonać wypłaty z możliwością przeznaczenia zebranej kwoty na wybrany cel. Ja zwykle miałam te parę złotych na kieszonkowe do wydania na letnich koloniach albo na tak niezbędne gadżety, jak plastikowe okulary słoneczne w najmodniejszym kolorze, prasowanka na koszulkę czy kolorowe koło ratunkowe. Na materac dmuchany do wody już, niestety, nie starczało:)  Takiego rzędu były to oszałamiające sumy!

Oczywiście – choć w skali mikro znikome, to w skali całego kraju kwoty już odczuwalne – były to oszczędności nieoprocentowane a bank deponował je, by swobodnie nimi obracać według własnego uznania, co nie do końca było fair wobec dzieciaków. OK, inflacja w skali roku nie robiła naszym zasobom większej szkody, jedynie symbolicznie obniżając wartość gromadzonych sum, tym niemniej warto zasygnalizować zaplecze tej praktyki. Prawdą jest natomiast, że zachęcając nas, kilkuletnie dzieciaki, do regularnego odkładania, w zasadzie tzw. „system” kształtował w nas jakieś zręby poczucia odpowiedzialności i świadomości, że konsekwencja popłaca. Prawie każde dziecko miało także w domu tradycyjną skarbonkę na drobne.

I powiem Wam, że odkąd dorosłam, mam osobne konto oszczędnościowe, jednak nadal w moim życiu funkcjonuje niezawodna świnka-skarbonka! Uwielbiam dla czystej zabawy wrzucać do niej monety, jakie uzbierały mi się w portfelu w ciągu kilku dni i, kiedy moja skarbonka jest pełna, pozwalam córkom ją otworzyć, byśmy wspólnie zdecydowały, jaką przyjemność sobie za to sprawimy. W grę wchodzi wspólne „dziewczyńskie” spędzanie czasu: kino, wycieczka rowerowa z drobnymi atrakcjami, zakupy a ostatnio karma dla zwierząt ze schroniska. Fajnie jest oszczędzać a jeszcze fajniej wspólnie cieszyć się realizowaniem tych oszczędności!

Dzisiaj – tak sobie myślimy – to już czas najwyższy, żeby rozpocząć zbieranie na mikołajkowo-gwiazdkowe upominki dla Rodzinki. Naprawdę zostało niewiele ponad miesiąc do Mikołajek i dokładnie dwa miesiące do Wigilii… Mamy już także pewne sugestie upominkowe  dla Was, nasze Drogie:)

A czy Wy, miłe Mamy, macie jakieś wypróbowane sposoby na oszczędzanie? 1/10 z każdej pensji a może 2-złotówka każdego dnia do tradycyjnej skarbonki? Podzielcie się z nami Waszymi pomysłami a jeszcze lepiej przyjemnościami, które sprawiłyście sobie za swoje drobne oszczędności! Przeczytamy z ciekawością:)

Wysłano 2018-10-26 Home 674

Ostatnio oglądane

Brak produktów

Menu